Tag: Astronomia
Sfera Dysona: po co komukolwiek opakowywać gwiazdę
Sfera Dysona to jedna z tych idei, które brzmią jak czysta fantastyka, a jednak narodziły się z bardzo serio postawionego pytania o energię. Chodzi nie o „kosmiczną kulę” z filmu, tylko o granice techniki, termodynamiki i naszej wyobraźni. Co naprawdę miał na myśli Freeman Dyson, co z tego jest fizyką, a co tylko skrótem popkultury, i dlaczego astronomowie szukają dziś takich obiektów nie oczami, lecz w podczerwieni?
K2-18b: druga Ziemia?
K2-18b wraca w nagłówkach jak bumerang: strefa zamieszkiwalna, dziwna chemia atmosfery i słowo, które elektryzuje wszystkich najbardziej — życie. Tyle że między „ciekawym sygnałem” a „drugą Ziemią” rozciąga się cała przepaść danych, modeli i sporów. Sprawdźmy więc krok po kroku, gdzie leży ta planeta, co wiemy o niej na pewno i dlaczego nauka wciąż nie powiedziała ostatniego słowa.
Jak powstała Ziemia
Zanim pojawiły się oceany, chmury i kontynenty, była kosmiczna burza materiału krążącego wokół młodego Słońca. Jak z tej chmury powstała planeta z żelaznym jądrem, skalną skórą i wodą na powierzchni? Sprawdzamy, co nauka uważa dziś za twardy fakt, a gdzie wciąż kończą się dane i zaczynają hipotezy.
Ile jest innych Ziemi? Kepler, wzór Drake’a i wielka cisza galaktyki
Kosmos przez wieki wyglądał jak mapa bez nazw. Dziś wiemy już, że jest pełen planet, ale wciąż nie umiemy odpowiedzieć na pytanie ważniejsze od samej liczby światów: jak często z geologii rodzi się biologia, a z biologii cywilizacja? W tym tekście przechodzimy od wzoru Drake’a przez rewolucję misji Kepler aż do paradoksu Fermiego, oddzielając to, co wiemy na pewno, od tego, co nadal jest tylko hipotezą.
Jak powstał Księżyc? Śledztwo po największym zderzeniu w historii Ziemi
Księżyc wygląda jak stały element krajobrazu, ale wszystko wskazuje na to, że narodził się z kosmicznej katastrofy. Pytanie nie brzmi już tylko, czy doszło do wielkiego zderzenia, lecz jak dokładnie wyglądał ten moment i z czyjego materiału uformował się nasz satelita. Sprawdzamy, co wiemy na pewno, gdzie kończą się dane i dlaczego najnowsze badania zamiast zamknąć sprawę, jeszcze ją wyostrzają.